Bust-Up – tabletki na powiększenie piersi. Przeczytaj zanim kupisz!!!

Internet to dobrodziejstwo, a zarazem przekleństwo… Jest źródłem informacji, rozrywki oraz miejscem spotkań z innymi ludźmi. Tak spotkań – w końcu za jego pośrednictwem możemy porozmawiać z osobą mieszkającą na drugim krańcu świata! W moim przypadku jest również prowodyrem kompleksów. Odpalam Pudelka i co? Widzę piękne, długie i zgrabne nogi Justyny Steczkowskiej, a zaraz potem jędrny i pełny biust Igi Wyrwał? I same powiedzcie, jak mam się czuć? No jak? Jak brzydkie kaczątko…Płaska pupa, duże biodra, mały biust. Figura gruszki.. O ile nad moją wagą jestem w stanie popracować – nawet już to robię! Zapisałam się na siłownię i stosuję dietę, tak nad moimi piersiami niee…. Jestem właścicielką biustu w rozmiarze A… Dokładnie takiego, jaki posiada większość nastolatek. Na Boga – mam 35 lat!!! I jestem starą panną, a nie przepraszam SINGIELKĄ!!! Między innymi przez moje kompleksy.. Wstydzę się swojego ciała. Dlatego postanowiłam nad nim popracować.. Do czterdziestki bliżej niż dalej.. Tak jak już wspominałam zaczęłam od mojej sylwetki. Teraz przyszedł czas na biust. W tym celu kupiłam tabletki Bust-Up.

Bust-Upbust

Jest suplementem diety pochodzenia roślinnego, stworzonym z myślą o kobietach chcących poprawić wygląd swojego biustu. Niewątpliwą zaletą jest fakt, że kupimy go w aptece – co w przypadku preparatów przeznaczonych do pielęgnacji biustu jest rzadkością! Oczywiście nie chodzi mi o jakieś tam kremy czy balsamy, które bez problemu dostaniemy w Rossmannie. Chodzi mi o suplementy diety. Jedno opakowanie Bust-Up (30 kapsułek) kosztuje 49 zł…Niedużo? Niby tak, ale biorąc pod uwagę fakt, że producent zaleca łykanie 4 tabletek dziennie, to raczej słaby interes. Miesięczna kuracja będzie kosztowała nas jakieś 200 złotych!! Drogo! Czy Bust-Up to preparat godny inwestycji? Zaraz się przekonacie.

Bust-Up – moja opinia

składe

W trakcie analizy składu, naszła mnie pewna refleksja… Kupiłam tabletki na powiększanie piersi, czy na odchudzanie? Soja – no dobra zawiera fitoestrogeny i takie tam inne różne, ale błonnik jabłkowy? Przecież błonnik to substancja wspomagająca odchudzanie, a nie wzrost biustu!!! Gryka, kukurydza, jęczmień – czyżbym kupiła paszę dla zwierząt? Nie – po prostu kupiłam nieskuteczne tabletki na powiększenie piersi. Stosowałam je przez miesiąc – chciałam dać im szansę. Nie liczyłam na to, że w przeciągu tygodnia mój biust osiągnie rozmiar tego, który posiada Pamela Anderson.. Ale żeby nic? Nawet troszkę? Żadnego ujędrnienia, powiększenia miseczki? Jednym słowem KLAPA i to na całej linii!!!

ProBreast Plus – sprawdzony sposób na piękny biust!

Od cioci z Ameryki. Hahaha. 😀 Żartuje! 😀  Serię preparatów ProBreast Plus można kupić w Polsce. Co nie zmienia tego, że ma amerykańskie korzenie… Do tej pory nie wierzyłam w działanie kosmetyków pochodzących z USA. Myślałam, że to zwykły chwyt marketingowy. American Dream, Żony Hollywood i te sprawy – wiecie o co mi chodzi. Poza tym zawsze myślałam, że mnie na nie nie stać. W przypadku ProBreast Plus przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie. Cała seria – tabletki + krem, kosztowała mnie 219 zł!! Czyli praktycznie tyle samo, co niedziałające tabletki Bust-Up!! Z tą małą różnicą, że ProBreast Plus okazał się skutecznym sposobem na powiększenie piersi! Zacznę od wyrażenia opinii na temat kremu.

985Krem ProBreast Plus

Krem ProBreast Plus ma bardzo lekką oraz przyjemną konsystencję, co sprawia, że świetnie się wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Do tego ma obłędny zapach!!! Aplikacja tego kremu to czysta przyjemność! No i efekty… Są równie przyjemne! Nie tylko dla oka! Mój biust stał się bardziej jędrny, napięty, uniesiony oraz gładki w dotyku. Zapewnienia producenta zostały w 100% spełnione!

Tabletki ProBreast Plus

Tabletki ProBreast Plus zostały stworzone w oparciu o szeroką gamę ekstraktów roślinnych. Znajdziemy tutaj te, które zawierają fitoestrogeny czyli substancje imitujące działanie żeńskich estrogenów – hormonów odpowiedzialnych za rozmiar biustu. Super jakość i świetne efekty! Żadnych skutków ubocznych. Piersi powiększone o dwa rozmiary – w ciągu trzech miesięcy. ProBreast Plus potrzebował 90 dni na to, aby mój  największy kompleks zamienić w atut!

I w taki o to sposób z zakompleksionej dziewczyny, stałam się pewną siebie kobietą. Pewną siebie i swojego wyglądu.

Comments 8

  • Kupiłam Bust-Up licząc na to, że dzięki tym tabletkom uda mi się powiększyć piersi na wakacje. Pierwszy raz jechałam za granicę i chciałam ładnie się prezentować. Niestety nie osiągnęłam efektu, na który liczyłam… Szkoda, ze wcześniej nie trafiłam na Twojego bloga…Może Probreast Plus sprawdziłby się również u mnie… Cóż.. następny urlop w styczniu i wyjazd na Kanary. Może do tego czasu uda się coś zdziałać.

  • Kurację ProBreast Plus stosuje w tajemnicy przed wszystkimi. Mój chłopak wrócił niedawno z dwumiesięcznej delegacji i wiecie, jak zareagował na rozmiar mojego biustu? Zrobił wielkie oczy i powiedział WOW!!! Taka rekomendacja mówi sama za siebie! 😀 Polecam 😀

    • Również kupiłam serie ProBreastPlus i jestem bardzo zadowolona! Stosuje dopiero od 21 dni i już widzę, duzą poprawę!!! Biust jest bardziej pełny. Rozmiar nadal taki sam, ale wydaje mi się, że za jakiś miesiąc będzie zmiana!! Czekam z niecierpliwością!!

  • Stosowałm Bust Up i nie polecam… Zobaczyłam jakąś reklamę w gazecie i stwierdziłam, ze spróbuje… co mi szkodzi… w końcu to naturalny suplement… naturalny, ale nie skuteczny :( do tego ta cena… wcale nie jest taki tani…

  • ProBreast Plus kupiłam niedawno, dopiero blogerki zachęciły mnie do kupna tych tabletek po ukazaniu zdjęć „przed” i „po” kuracji. Sama niedługo będę mogła się chwalić swoimi 😉

    • Mam nadzieję, że ja też!!! Biorę te tabletki od 10 dni, tak samo jest z kremem – nakładam go od tego samego czasu. Już nie mogę doczekać się momentu, w którym wybiorę się po nową bieliznę :D:D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *